Żyjemy w czasach, w których ludzie nieustannie porównują. Porównują kościoły, wspólnoty, kaznodziejów, nauczycieli. Jedni mówią: Tutaj jest prawda. Inni: Tam jest większe namaszczenie. Jeszcze inni zachwycają się charyzmą człowieka, liczbą słuchaczy czy rozmachem działalności.
Ale czy takie pytanie stawiał Jezus?
Czy Jezus zachęcał swoich uczniów, aby szukali największych ludzi czy wspólnot?
On powiedział:
„Pójdź za Mną.” (Mt 4,19)
To jest centrum uczniostwa:
Nie człowiek.
Nie organizacja.
Nie tradycja.
Nie popularność.
Lecz Jezus Chrystus.
Kościół należy do Chrystusa
Ap. Paweł pisał do wierzących w Koryncie, gdzie pojawiły się podziały.
Jedni mówili:
„Ja jestem Pawłowy.”
Inni:
„Ja Apollosowy.”
Jeszcze inni:
„Ja Kefasowy.”
Ap. Paweł odpowiada pytaniem, które powinno zatrząść każdym pokoleniem wierzących:
„Czy Chrystus jest podzielony?” (1 Kor 1,13)
Jak często również dzisiaj człowiek bardziej identyfikuje się ze swoją wspólnotą niż z Chrystusem.
Mówi:
My jesteśmy lepsi.
My mamy pełniejsze poznanie.
My mamy właściwą doktrynę.
A gdzie w tym wszystkim jest pokora?
Paweł odpowiada:
„Kimże jest Apollos? Kim Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście... Ja zasadziłem, Apollos podlał, lecz Bóg dał wzrost.” (1 Kor 3,5–6)
To niezwykła lekcja.
Każdy sługa wykonuje swoją część.
Ale wzrost daje tylko Bóg.
„Tak więc ani ten, co sadzi, jest czymś, ani ten, co podlewa, lecz Bóg, który daje wzrost.” (1 Kor 3,7)
Nie szukaj największego kaznodziei – szukaj wiernego sługi
Świat zachwyca się talentem.
Bóg patrzy na wierność.
Jezus powiedział:
„Kto jest wierny w najmniejszej sprawie, i w wielkiej jest wierny.” (Łk 16,10)
Prawdziwy nauczyciel nie buduje własnego imienia.
Jan Chrzciciel powiedział:
„Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał.” (J 3,30)
To jest serce każdego Bożego sługi nie patrzcie na mnie, ale patrzcie na Chrystusa.
Ap. Paweł pisał:
„Nie siebie samych bowiem głosimy, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana.” (2 Kor 4,5)
Jeżeli np. po kazaniu ludzie pamiętają tylko kaznodzieję, to coś jest nie tak.
Jeżeli po kazaniu bardziej kochają Jezusa — wtedy sługa wykonał swoją pracę.
Królestwo Boże nie zna konkurencji
Świat uczy:
Musisz być pierwszy, największy musisz wygrać.
A Jezus mówi:
„Kto by między wami chciał być wielki, niech będzie sługą waszym.” (Mt 20,26)
Jakże to różni się od sposobu myślenia świata.
Chrystus nie szuka gwiazd lecz sług.
Nie pyta ilu ludzi cię podziwia? Lecz pyta czy jesteś wierny.
Ap.Paweł napisał:
„Od szafarzy wymaga się, aby każdy okazał się wierny.” (1 Kor 4,2)
Nie najbardziej znany, utalentowany, elokwentny, ale wierny
Bycie sługą nie oddziela życia duchowego od codzienności.
Ap.Paweł pisze:
„Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jako dla Pana, a nie dla ludzi.” (Kol 3,23)
Chrześcijanin oddaje chwałę Bogu nie tylko podczas wspólnych spotkań
Oddaje ją:
w pracy,
w domu,
na budowie,
w biurze,
w sklepie,
za kierownicą,
w rozmowie z sąsiadem...
Bóg widzi to, czego nie widzą ludzie.
Można wykonywać najprostszą pracę i oddawać nią chwałę Bogu.
Można również głosić kazania i szukać własnej chwały.
Bóg patrzy na serce, na motywację.
Zaprzeć się samego siebie, to jedno z najtrudniejszych wezwań Jezusa dla jego ludu.
„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech zaprze samego siebie, niech bierze krzyż swój każdego dnia i naśladuje Mnie.” (Łk 9,23)
Zaparcie siebie oznacza powiedzenie:
Panie, Twoja wola jest ważniejsza od mojej.
To codzienna śmierć dla pychy.
Dla ambicji.
Dla chęci uznania.
Dla pragnienia pierwszego miejsca.
Ap. Paweł napisał:
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus.” (Ga 2,20)
Tak wygląda życie ucznia.
Współczesny świat często obiecuje łatwe chrześcijaństwo.
Jezus nigdy tego nie obiecał.
Powiedział:
„Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.” (J 16,33)
Ap.Paweł pisał:
„Wszyscy też, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.” (2 Tm 3,12)
Chrześcijanin nie odpowiada nienawiścią na nienawiść.
Ap. Piotr naucza:
„Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę, przeciwnie — błogosławcie.” (1 P 3,9)
To jest zwycięstwo Królestwa Bożego.
Miłość jest największym dowodem.
Można znać całą teologię, można cytować Biblię,
można wygłaszać piękne kazania, ale Ap.Paweł przypomina:
„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.” (por. 1 Kor 13,1–3)
Miłość objawia się w codzienności.
Przebacza.
Nie pamięta złego.
Służy.
Pomaga.
Cierpliwie znosi słabości innych.
Bo taka jest miłość Chrystusa wobec nas.
Każdy kiedyś stanie przed Chrystusem i ta myśl, powinna towarzyszyć wierzącemu każdego dnia.
Nie będziemy sądzeni według tego, do jakiej należeliśmy wspólnoty.
Nie będziemy oceniani według liczby wysłuchanych kazań.
Nie uratuje nas nazwisko ulubionego nauczyciela.
Ap.Paweł mówi:
„Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu.” (Rz 14,12)
I dalej:
„Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa.” (2 Kor 5,10)
To będzie niezwykle osobiste spotkanie z Chrystusem
Tam nie będzie porównań.
Nie będzie wymówek.
Nie będzie można powiedzieć:
To przez tamtych ludzi.
Chrystus zapyta każdego z nas:
Czy byłeś wierny?
Czy kochałeś?
Czy przebaczałeś?
Czy służyłeś?
Czy naśladowałeś Mnie?
Nie pytajmy Jaki kościół jest najlepszy?
Zapytajmy:
Czy Chrystus jest naprawdę moim Panem?
Nie pytajmy:
Który kaznodzieja czy wspólnota jest najlepsza?
Zapytajmy:
Czy to, czego słucham, prowadzi mnie do większej miłości do Jezusa i posłuszeństwa Jego Słowu?
Nie pytajmy:
Kto ma rację?
Zapytajmy:
Czy żyję tak, jak nauczał Chrystus?
Nie budujmy murów między wierzącymi.
Budujmy mosty miłości.
Nie rywalizujmy.
Służmy sobie nawzajem.
Nie zabiegajmy o pierwsze miejsca.
Szukajmy miejsca u stóp Jezusa.
Bo gdy zakończy się nasze ziemskie życie, nie będzie miało znaczenia, ilu ludzi znało nasze imię.
Będzie miało znaczenie tylko jedno.
Czy usłyszymy słowa naszego Pana:
„Dobrze, sługo dobry i wierny... Wejdź do radości Pana swego.” (Mt 25,23)
Niech więc Chrystus będzie naszą jedyną chlubą, Jego Słowo naszym autorytetem, Jego miłość naszym znakiem rozpoznawczym, a Jego krzyż drogą, którą każdego dnia idziemy z pokorą, wiernie służąc Bogu i ludziom – aż do dnia, gdy staniemy przed Nim twarzą w twarz.
Niech odpowiedzią na wcześniej zadane pytania będzie nasze życie w posłuszeństwie Chrystusowi
Błogosławię
Paweł Król

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze nie związane z tematem, obrażające innych lub zawierające wulgarne treści będą usuwane !