niedziela, 16 sierpnia 2026

Odrzucenie za mówienie prawdy o grzechu

 

W świecie, w którym coraz częściej mówi się: „Nie oceniaj”, „Każdy ma prawo żyć po swojemu” , „To nie twoja sprawa”, osoba, która przypomina o grzechu i mówi, że pewne postępowanie nie podoba się Bogu, może spotkać się z odrzuceniem, wyśmianiem, gniewem, a nawet prześladowaniem. 

Biblia jednak pokazuje, że odrzucenie za mówienie prawdy o grzechu nie jest czymś nowym. Prorocy, apostołowie, a przede wszystkim sam Jezus Chrystus spotykali się z odrzuceniem właśnie dlatego, że wskazywali ludziom ich grzech i wzywali ich do nawrócenia.
Prawda nie zawsze jest wygodna

Jezus powiedział:
„A to jest sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość, bo ich uczynki były złe" Ew. Jana 3:19
Człowiek, który żyje w grzechu, nie zawsze chce słyszeć, że jego postępowanie jest niewłaściwe. Łatwiej jest odrzucić posłańca niż zastanowić się nad własnym życiem. Dlatego osoba przypominająca o Bożych zasadach może zostać nazwana nietolerancyjną, zacofaną, pełną nienawiści czy osądzającą.

Ap. Paweł napisał:
„Czy więc stałem się waszym wrogiem dlatego, że mówię wam prawdę?” List do Galatów 4:16
To bardzo mocne pytanie. Czasami człowiek przestaje być lubiany nie dlatego, że zrobił komuś krzywdę, ale dlatego, że powiedział prawdę, której druga osoba nie chciała usłyszeć.
Prorocy również byli odrzucani

W Starym Testamencie wielokrotnie widzimy ludzi posłanych przez Boga, którzy mieli ostrzegać naród przed grzechem. Nie przychodzili po to, żeby poniżać ludzi. Ich zadaniem było ostrzegać, ponieważ Bóg chciał ich ocalić.

Prorok Jeremiasz doświadczył odrzucenia i prześladowania. Mówił ludziom rzeczy, których nie chcieli słyszeć, ponieważ przekazywał Boże ostrzeżenie.

Podobnie było z Eliaszem, który przeciwstawił się królowi Achabowi i wskazywał na odstępstwo Izraela. 

Jan Chrzciciel natomiast odważnie powiedział Herodowi:

„Nie wolno ci mieć żony twego brata" Ew.Marka 6.18
Jan nie milczał tylko dlatego, że rozmawiał z królem. Powiedział prawdę, choć wiedział, że może za to zapłacić wysoką cenę. Ostatecznie został uwięziony, a następnie stracony.
To pokazuje, że wierność Bogu nie zawsze prowadzi do popularności.

Najważniejszym przykładem jest sam Jezus Chrystus.
Jezus nie przyszedł po to, aby schlebiać ludziom. Wzywał do pokuty, mówił o grzechu, ostrzegał przed sądem i wskazywał drogę do Boga. Jednocześnie okazywał ludziom miłość, miłosierdzie i współczucie.
Faryzeuszom powiedział bardzo mocne słowa, ponieważ ich religijność była pozorna. Nie ukrywał prawdy tylko dlatego, że mogła ich zranić.
A jednak Jezus został odrzucony, wyszydzony, pobity i ukrzyżowany.

Czy zatem odrzucenie przez ludzi oznacza, że człowiek nie ma racji? Nie. Jezus był bez grzechu, a mimo to został odrzucony.
Sam powiedział swoim uczniom:
„Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. Ew. Jana 15:18
Mówienie o grzechu nie oznacza nienawiści

Trzeba jednak odróżnić mówienie prawdy od potępiania człowieka.
Chrześcijanin nie jest powołany do poniżania innych. Nie ma patrzeć na drugiego człowieka z pychą i mówić: „Jestem lepszy od ciebie”. Biblia przypomina:
„Nie ma bowiem różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bozej. List do Rzymian 3:22–23
Każdy człowiek potrzebuje łaski. Ten, kto ostrzega przed grzechem, sam również jest grzesznikiem potrzebującym Bożego przebaczenia.
Dlatego biblijne napominanie powinno wypływać z miłości, a nie z pogardy.
Apostoł Paweł napisał:
„Mówiąc prawdę w miłości, wzrastajmy pod każdym względem w tego, który jest Głową — w Chrystusa ". List do Efezjan 4:15

Prawda bez miłości może stać się brutalnością. Miłość bez prawdy może natomiast stać się pobłażaniem dla grzechu. 

Chrześcijanin jest wezwany do połączenia jednego i drugiego.

Biblia pokazuje również, że milczenie wobec grzechu nie jest oznaką miłości.
Bóg powiedział przez proroka Ezechiela:
„Jeśli ostrzegłeś bezbożnego przed jego drogą, aby od niej odstąpił, a on nie odstąpił od swojej drogi, umrze za swoją winę, ty zaś ocaliłeś swoją  duszę". Ks.Ezechiela 33:9

Dlatego powiedzenie: „To, co robisz, jest grzechem i Bóg tego nie pochwala” jest aktem troski, a nie nienawiści.

Nie każdy, kto mówi o grzechu, robi to jednak właściwie
Tutaj potrzebna jest również pokora.

Nie można używać Biblii jako broni przeciwko innym, jednocześnie ignorując własne grzechy. Jezus powiedział:
„Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, żeby wyrzucić drzazgę z oka swego brata" Ew Mateusza 7:5
Nie oznacza to, że mamy nigdy nie zwracać uwagi na zło. Oznacza raczej, że najpierw powinniśmy pozwolić Bogu badać własne serce.
Napomnienie powinno prowadzić człowieka ku Bogu, a nie ku naszej własnej wyższości.


Co robić, kiedy za prawdę spotyka nas odrzucenie?

Jeżeli ktoś jest odrzucany dlatego, że wiernie mówi to, czego naucza Pismo Święte, nie powinien odpowiadać gniewem czy czuć się przegranym
Jezus powiedział:
„Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć będą i prześladować was, i mówić kłamliwie wszystko złe o was ze względu na mnie. Radujcie się i weselcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Ew Mateusza 5:11–12
Chrześcijanin nie ma obowiązku zdobyć aprobaty wszystkich ludzi. Jego pierwszym obowiązkiem jest wierność Bogu.

Ap.Paweł również pisał:
„Czy bowiem teraz ludzi staram się zjednać, czy Boga? Albo czy ludziom chcę się przypodobać? Gdybym nadal ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa. List do Galatów 1:10

Chrześcijańskie przesłanie brzmi również: „Nawróć się, wróć do Boga, uwierz Chrystusowi i przyjmij Jego przebaczenie.”
Jezus nie przyszedł jedynie po to, aby powiedzieć ludziom, że grzeszą. Przyszedł, aby zbawić grzeszników.
„Nie przyszedłem bowiem wezwać sprawiedliwych, lecz grzeszników" Ew. Mateusza 9:13

Dlatego człowiek wierzący powinien mieć odwagę nazywać grzech grzechem, ale jednocześnie powinien mieć serce pełne miłości do człowieka, który w tym grzechu żyje.
Nie jesteśmy powołani do tego, by potępiać ludzi. Jesteśmy powołani do tego, by wskazywać na Chrystusa.

Świat nie zawsze będzie wdzięczny za prawdę. Czasami człowiek, który ostrzega przed grzechem, zostanie odrzucony właśnie dlatego, że nie chce powiedzieć tego, co inni chcą usłyszeć.
Tak było z prorokami. Tak było z Janem Chrzcicielem. Tak było z apostołami. Tak było przede wszystkim z Jezusem.

Nie oznacza to jednak, że każde odrzucenie automatycznie świadczy o tym, że mamy rację. Musimy badać siebie, trzymać się Pisma, mówić prawdę z miłością i pilnować, aby nasze napominanie nie wynikało z pychy.

Chrześcijanin powinien pamiętać słowa apostoła Pawła: „Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem”  2list do Tymoteusza 4:2

Jeżeli więc ktoś odrzuca nas tylko dlatego, że przypominamy mu o Bożych zasadach, nie powinniśmy odpowiadać nienawiścią. Powinniśmy trwać przy prawdzie, modlić się za tych ludzi i nadal okazywać im miłość.


Bo prawdziwa miłość nie mówi człowiekowi tylko tego, co chce usłyszeć. Prawdziwa miłość potrafi również ostrzec przed drogą, która prowadzi do zguby — i wskazać drogę powrotu do Boga.

Ja ciągle się tego wszystkiego uczę 

Paweł Król

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze nie związane z tematem, obrażające innych lub zawierające wulgarne treści będą usuwane !